Cuda się zdarzają!Cuda się zdarzają!
Od samego rana wypełniały mnie mieszane uczucia – z jednej strony już niemal namacalnie czułam przesyłkę w swoim ręku, a
Od samego rana wypełniały mnie mieszane uczucia – z jednej strony już niemal namacalnie czułam przesyłkę w swoim ręku, a
Dzień wyczekiwania przesyłki… która niestety nie przyszła. Do późnych godzin jednak żywiłam nadzieję, że zaczaruję listonosza swoimi myślami, i że
Wiedziałam, że przesłanie wizy zajmie jeszcze trochę czasu, więc postanowiłam skorzystać z uroków przebywania w Londynie i udałam się na
Zostałam obudzona o 6 rano przez pracowniczkę lotniska słowami „proszę wstawać, bo lotnisko jest już otwarte”. Rozejrzałam się wokół –
Ten dzień miał być banalnie prosty – chciałam się porządnie wyspać, poranek, a właściwie południe spędzić z moimi gospodarzami, Johanną
Mimo, że tego dnia o 6 rano odlatywał mój samolot do Londynu, dopiero w nocy znalazłam czas, aby się spakować